blog.stepniak.net.pl

Brudnopis programisty

Hackathorn, czyli o pierwszym hackathonie Toruń JUG

by Szymon Stępniak on 7 września 2014, no comments

600_400165852

Za nami pierwsza edycja Hackathornu, czyli hackathonu organizowanego przez Toruń JUG oraz Exea Smart Space. Czas na krótkie podsumowanie – miłego czytania :)

Toruń JUG Hackathon po raz pierwszy

Zanim przejdziesz do dalszej lektury, polecam zapoznać się z bardzo dobrze oddającą klimat imprezy photo-textową relacją opublikowaną na stronie naszego JUGa – relacja z hackathonu. Zdjęcia, opisy oraz informacje jakie na bieżąco publikowaliśmy w mediach społecznościowych właściwie nie wymagają dodatkowego komentarza. Skupmy się zatem na kilku ważnych dla tej imprezy detalach.

Przede wszystkim należy pogratulować uczestnikom hackathonu, którzy kodowali do ostatniej minuty. Jest to tym bardziej godne uznania, że impreza nam się lekko przedłużyła oraz wszyscy zapomnieliśmy o wpisanej do agendy godzinnej przerwie. Widać na tym przykładzie, że najlepiej sprawdza się elastyczne i spontaniczne podejście do tych kwestii – każdy zespół pracował swoim rytmem, nieplanowane przez nikogo krótkie przerwy pozwalały naładować akumulatory oraz zaspokoić potrzebę networkingu.

Efekty prac poszczególnych zespołów można zobaczyć na GitHubie:

Hackathon pokazał, że istnieje potrzeba organizowania tego typu imprez co jakiś czas. Osoby, które do ostatniej chwili wahały się czy przyjść mają czego żałować – wszyscy uczestnicy zgodnie stwierdzili, że czas spędzony wspólnie w sobotę na pewno nie należał do czasu straconego. Hackathon jest okazją do tego, aby spróbować i nauczyć się czegoś nowego, spróbować pair programmingu z osobami, z którymi na co dzień nie mamy okazji współpracować oraz poznać lepiej ludzi, z którymi co miesiąc spotkamy się na spotkaniach Toruń JUG. Nie ma minimalnego progu umiejętności, każdy, dosłownie każdy może w tej imprezie uczestniczyć. Osoby, które poważnie myślą o swojej karierze programistycznej wręcz powinni brać udział w tego typu wydarzeniach. Na pewno w niedalekiej przyszłości zorganizujemy drugą edycję hackathornu – mam nadzieję, że wówczas się spotkamy :)

Podsumowanie

Jeśli miałbym podsumować jednym zdaniem, to powiedziałbym, że było warto. Zarówno warto było zorganizować event jak i w nim bezpośrednio uczestniczyć. Dla mnie był to deal wręcz idealny – uwielbiam kodzić, współpracować z ludźmi oraz uczyć się nowych rzeczy. Czego chcieć więcej? Kolejnego hackathonu! :)
Zanim to jednak nastąpi, zapraszam na najbliższe spotkanie Toruń JUG, który wraca z nowym materiałem już pod koniec września. Do zobaczenia!